2021 to był rok żagli.

Żagle, żagle, żagle

Wyjątkowy rok, wyjątkowe miejsca, wyjątkowi ludzie.

Zaczęło się niewinnie w Kwietniu – standardowo od żagli na mazurach, a skończyło na dwóch wyjazdach do Grecji. Zbyt wiele aby opisać to jednym wpisem na blog. Zrobiłem sobie Postanowienie Noworoczne, że będę na bieżąco dodawał wpisy w roku 2022. To pozwoli mi na żywo dzielić się z wami moimi przygodami.

Mazury

Kraina wielkich jezior mazurskich to dla mnie odskocznia, możliwość spotkania z przyjaciółmi i odpoczynek z rodziną. Zawsze wracam tam bardzo chętnie. Niestety kraina coraz bardziej zaśmiecona, droga i komercyjna. Niewiele jest portów na wpół dzikich gdzie można poczuć klimat dawnych mazurskich „Żagli”. Jednym z takich miejsc jest zapewne malutki porcik „Mamerki”.

Grecja

Grecja to z kolei magiczne miejsce w którym czuje się znak czau i historii. Pełna słońca, otwartych i życzliwych ludzi, oraz fantastycznego jedzenia. W odróżnieniu od Chorwacji nie zmanierowana jeszcze cenami i mniej. Komercyjna. Takie miejsca jak Hydra, Zatoka Mandraki, Vathi, Ermioni lub Plaka z pewnością zapamiętam na dłużej. Chociaż Plaka Marina koło Leonidio, raczej będę omijał. Wysokie zafalowanie w marinie przy relatywnym małym wietrze pozostawiło niezapomnianę wrażenia z nocnej wachty, gdzie tak nas wytelepało, że tylna cuma rufowa pękła. (dobrze, że ani łódź ani załoga nie doznali żadnych urazów).

I jeszcze mały filmik, który podsumowuje 2021 zrobiony w Edge1s.